piątek, 24 lipca 2009

wujcio duże ręce

dziś miałem znowu zajęty dzień. mama szła do lekarza, tym razem nie chciała mnie ze sobą zabrać i dlatego została ze mną babcia maja, która specjalnie na tą okazję przyjechała z mrozów. mamy nie było tylko chwilę, więc w ogóle nie marudziłem. no a potem pojechaliśmy z babcią i z mamą do taty, który zabrał nas na lunch do restauracji. ja też chciałem sobie podjeść, więc jadłem pierwszy raz w restauracji. było super. a potem niespodzianka, w domu czekał na mnie dziadek marek. dziadek zjadł dużo na śniadanie i nabrał sił, żeby mnie trochę potrzymać na rączkach. byłem z tego bardzo zadowolony, bo lubię sobie siedzieć u fajnych ludzi na rękach. trochę się nieraz boją, bo mówią, że jestem taki malutki.

dziadek potem musiał zająć się drzwiami, które skrzypiały i wózkiem, który troszkę skrzypiał po tej ulewie co pisałem. potem dziadek z babcią niestety musieli jechać do swojego domu.

na szczęście niedługo przyszedł tata i powiedział, że załatwił mi na dziś jeszcze jednych fajnych gości. wujka rafika i ciocię martę. wujek jest chyba moim największym wujkiem i od razu postanowiłem przetestować jego ręce. oczywiście jak się domyślacie było fajnie.

ten wujek był z rodzicami w afryce i jeździli razem tropić lwy, słonie i nosorożce, byli też u plemienia himba co się maluje na czerwono. a potem wujek skakał na linie z mostu, jakaś dziwna ta zabawa, ale jemu się podobało. i skoczył z tego mostu, co miał 110 metrów, a mama mówi, że to baaaardzo wysoko…

czekam sobie w cieniu pod drzewkiem

u babci mai, co lubi mnie nosić

i moja ukochana pozycja na kolankach

dziadek marek wziął mnie pierwszy raz na rączki

sesja z pieluchą na głowie

c.d. sesji

i jeszcze jedna fotka z pieluchą

ciocia marta i wujek rafik

cioci się chyba spodobałem

ten wujek ma naprawdę duże ręce

zdjęcie z wyprawy w afryce, gdzie rodzice byli z wujkiem rafikiem i rodzicami żabka, czyli bastkami

1 komentarz:

  1. Wojtusiu, a rodzice opowiadali ci o zimnych nocach w Afryce? Taka była fajna historia o śpiworkach z niezłym finałem...
    Pozdrowienia dla Rafała!
    marysia

    OdpowiedzUsuń