wieczorem mama chciała mi zrobić przyjemność i zabrała mnie do parku morskie oko. okazało się, że park jest naprawdę super. mama zrobiła mi niespodziankę, bo w parku czekali na mnie ciocia makatka i wujek simon. mama zna ich z czasów jak była nastolatką i razem jeździli na kolonie. wyobraźcie sobie, że wujek teraz sam jest opiekunem na koloniach, a jak nie ma tych kolonii to uczy pływać. poproszę mamę to mnie do niego zapisze na lekcje pływania. michael phelps ze mnie raczej nie wyrośnie, ale pływać warto umieć. ciocia marta też mi się spodobała, miała takie śmieszne buty, bo chciała być wyższa od wujka simona, ale jej się nie udało, hihi. mam nadzieję, że się z nimi będę często spotykał, bo są bardzo śmieszni.
a wieczorem przyjechał tatko i było fajnie jak zawsze, kąpanko i spanie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz