poniedziałek, 27 lipca 2009

dzień łazienkowy

tak długo na spacerze to ja jeszcze nie byłem. wyobraźcie sobie, że zwiedzaliśmy łazienki i okolice ponad pięć godzin. byliśmy też pod budynkiem tvn, pod ambasadą japonii, przy budowie ambasady brytyjskiej i pod ambasadą holenderską. ta ambasada holenderska naprawdę się nam spodobała, ma płot w kształcie łąki. byliśmy też obowiązkowo na lodach i mama jadła lody o smaku gumy balonowej, jak tylko dorosnę to chcę takich spróbować. spotkaliśmy też ciocię agę, tę co pracuje w tvn turbo. ciocia miała fajną czerwoną torbę i nową fryzurę, hoho, prawie jej nie poznaliśmy. a ona nas, bo powiedziała, że tak się zmieniłem.

wieczorem wpadliśmy na pragę do wytwórni wódki koneser, bo tam jest jakaś fajna galeryjka. ale była już zamknięta… szkoda.

mostek łazienkowy

pod ambasadą królestwa niderlandów

ciocia aga i jej czerwona torba

z tatką na wycieczce na warszawską pragę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz