środa, 5 sierpnia 2009

zostanę działkowcem

po raz kolejny postanowiłem odwiedzić działeczkę dziadków. cóż dziadek rysiek zabrał brykę i postanowiliśmy się tam wybrać autobusem, a do tego w świnoujściu nie ma autobusów niskopodłogowych i mama powiedziała, że muszę zrezygnować z mojej bryczki. na szczęście mogłem wskoczyć w chustę. spałem sobie w najlepsze, aż jak otworzyłem jedno oko ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem łąkę z konikami. pierwsze koniki spotkane na żywo bardzo mi się spodobały.

zaraz potem nie wiem jak znaleźliśmy się na działeczce, tym razem nie padało i zwiedziłem wszystkie pomieszczenia, a do tego babcia pokazywała mi różne kwiatki. dowiedziałem się też, co to nornica, bo porobiła bardzo duże dziury na trawniku i babcia była bardzo zła.

w autobusie tylko z mamą

z wizytą u koników

ach działkowcy

wąchanie kwiatków

mały chill-out w altance

a tak rosną pomidorki

i dalsza część wąchania kwiatków

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz