potem rodzice pojechali się kąpać w morzu i nie chcieli mnie zabrać. już, już chciałem robić awanturę z tego powodu, ale zostawili mnie z dziadkami, więc było fajnie.
no i po obiedzie wszystko zostało spakowane i ruszyliśmy w drogę, na prom, a potem na pociąg. kochana babcia płakała jak pociąg odjeżdżał i zrobiło się strasznie smutno. w pociągu jechaliśmy strasznie długo, bo aż dwie zmiany pieluchy, czyli 7 godzin. podróż zniosłem dzielnie i pochwaliły nas nawet panie co siedziały obok, szczególnie, że do jednej zacząłem się uśmiechać i była wniebowzięta. zasnąłem w drodze powrotnej z dworca do domu i tak sobie spałem aż do 5 rano, mama nie mogła uwierzyć, ale pierwszy raz przespałem 7 godzin.
pomyślicie sobie chyba, że sponsorem dzisiejszego wpisu jest liczba 7.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz