wieczorem w sobotę wybraliśmy się do wujka krzyśka na pępkowe. ja byłem tylko chwilę, przywitałem się ze wszystkimi i zaraz, jak powinno to zrobić grzeczne dziecko, poszedłem spać do sypialni wujka i cioci. potem co chwilę mnie ktoś odwiedzał, bo kolejni przychodzący goście nie wierzyli, że na imprezie jest niemowlak i śpi. hi hi. wujek krzysiek, jak każdy świeżo upieczony tatuś, był bardzo zakręcony i szczęśliwy.
w niedzielę za to wieczorem byliśmy na imprezie o nazwie świąteczna orkiestra, czy coś. było mnóstwo śniegu, było zimno, a i tak wszyscy ludzie byli rozgrzani i się cieszyli. to mi się podoba.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz