środa, 6 stycznia 2010

w co by tu się bawić

powiem wam, że to nie jest wcale takie proste, żeby wymyślić w co by się tu bawić. dużo ważnych rzeczy po drodze musi być spełnionych. musi być edukacyjne, albo chociaż rozwijające. o rany co to znaczy. musi się podobać mi i mnie zaciekawiać. nie można się bawić gniazdkami, kablami (moimi ulubionymi), ani lizać kafli (ani w kuchni, ani w przedpokoju, i wyobraźcie sobie, że w łazience też nie!). trzeba, żeby było dość bezpiecznie, czyli jak już jestem pod stolikiem kawowym, to muszę uważać na głowę. pod stolikiem kawowym znalazłem jedną śrubkę i odkręcałem ją po troszku każdego dnia, aż mama zauważyła i zakręciła z całej siły, bo nie wolno też tych śrubek. w ogóle, to wujek mikołaj mówił kiedyś tacie, że takie malutkie dziecko jak jest małe, to ciągle słyszy same miłe rzeczy, jakie ono piękne, jak to pięknie, że zrobiło kupkę, jak pięknie, że się zesikało, jak pięknie, że kichnęło. a potem z wiekiem człowiek coraz więcej słyszy zakazów i coraz częściej się słyszy słowo nie. u mnie też tak jest, rodzice często mówią, że czegoś nie wolno. nie wolno na przykład lizać i majstrować przy sprzęcie grającym, a tam takie ładne święcące na niebiesko światełka i pokrętełka…

na szczęście mogę czytać książki, a tych u nas dużo, w moim zasięgu przy podłodze są książki podróżnicze. głównie jakiegoś pana kapusty, czy coś, mama mówi, że kiedyś mi się będą podobały tak jak jej i tacie.

powiem wam tylko jeszcze, że po swoich chorobach i urlopach tata w poniedziałek poszedł do pracy i okazało się, że znowu będzie tam chodził. a my z mamą wróciliśmy do naszego rytmu, więc na przykład jem raz dziennie jakiś inny posiłek niż mamine mleko plus wieczorem jem deserek. okazało się, że bardzo lubię te inne rzeczy. ale mamine mleko też lubię. tak więc jem ile wlezie, żeby być dużym chłopczykiem.


zabawa wymyślona przez tatę – czarodziejski dywan i ciąganie po podłodze

jak widzicie bardzo mi się podoba

a to mój nowy wózek, który nie wiedzieć czemu rodzice kupili, przecież mam inny wózek

na razie nim jeżdżę po domu i jest fanie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz