wtorek, 12 stycznia 2010

podróżować każdy może

ostatnie dni nie wychodziliśmy na długo, i nie widywaliśmy się za bardzo ze znajomymi, bo miałem lekki katar i rodzice chcieli, żebym się go pozbył. dziś dowiedziałem się dlaczego. i po co zakup tego wózka, co się składa jak parasolka, i dlaczego rodzice wieczorami siedzą przy komputerze i ciągle czegoś szukają.

znalazłem nawet taką książkę, jak się podróżuje z dziećmi. okazało się, że jakiś czas temu rodzice kupili bilety na wyprawę. i tak, wyobraźcie sobie, że ja też jadę! hurra! ta wyprawa ma być niezorganizowana i będziemy jeździli sami i oglądali to co chcemy i kiedy chcemy. co prawda rodzice w większości miejsc porezerwowali albo porezerwują spanie, ale i tak będzie ciekawie. lecimy do jordanii i izraela, czy coś. nie będzie podobno zbyt gorąco, a nawet rodzice się martwią, żeby nie było za zimno. no cóż, na pewno nie będzie zimniej niż u nas w warszawie.

czyli ja wam mówię, podróżować każdy może. aha jeszcze, żeby nie było, to niektórzy mówią rodzicom, że to niedobrze, że mnie zabierają. a ja wam mówię, że to najlepszy czas, bo jak się jest w podróży, to spędza się czas tylko ze sobą i nikt nie przeszkadza i nie ma innych obowiązków, tylko się robi to co chce, wszędzie razem. mama mówi, że za chwilę dorosnę i nie będę chciał z nimi podróżować, tylko z kolegami na mazury. ale nie wiem czy to prawda, bo na razie mam tylko paru kolegów, a i nie wiem co to mazury.

to ja ścigam mamę z aparatem

czołganie jest męczące

o znalazłem fajną książkę

bardzo ciekawe obrazki

z mamą idziemy na wycieczkę… dróżka jest wąska i się często urywa

warszawa w śniegu

nasza droga do parku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz