znalazłem nawet taką książkę, jak się podróżuje z dziećmi. okazało się, że jakiś czas temu rodzice kupili bilety na wyprawę. i tak, wyobraźcie sobie, że ja też jadę! hurra! ta wyprawa ma być niezorganizowana i będziemy jeździli sami i oglądali to co chcemy i kiedy chcemy. co prawda rodzice w większości miejsc porezerwowali albo porezerwują spanie, ale i tak będzie ciekawie. lecimy do jordanii i izraela, czy coś. nie będzie podobno zbyt gorąco, a nawet rodzice się martwią, żeby nie było za zimno. no cóż, na pewno nie będzie zimniej niż u nas w warszawie.
czyli ja wam mówię, podróżować każdy może. aha jeszcze, żeby nie było, to niektórzy mówią rodzicom, że to niedobrze, że mnie zabierają. a ja wam mówię, że to najlepszy czas, bo jak się jest w podróży, to spędza się czas tylko ze sobą i nikt nie przeszkadza i nie ma innych obowiązków, tylko się robi to co chce, wszędzie razem. mama mówi, że za chwilę dorosnę i nie będę chciał z nimi podróżować, tylko z kolegami na mazury. ale nie wiem czy to prawda, bo na razie mam tylko paru kolegów, a i nie wiem co to mazury.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz