piątek, 4 września 2009

ślubowanie

każdy ponoć ma w swoim życiu ślubowania. to na harcerza, to na rycerza, to na ucznia, ślubują w kościele i inne takie, ja pewnie będę miał ślubowanie na przedszkolaka. a moi rodzice mieli dziś ślubowanie na biegłych rewidentów. było bardzo uroczyście, ja się zakradłem z tyłu razem z babcią na tą całą uroczystość. najpierw każdy wychodził i czytał ślubowanie. rodzice byli oczywiście na końcu, bo było według alfabetu. mama mówiła tacie, że się do tego nie może przyzwyczaić, że zawsze na końcu teraz jest. no więc, jak już każdy przeczytał co miał przeczytać, w sensie słowa ślubowania. to pan z wąsem, któremu wszyscy czytali wyszedł i przemawiał. nudziło mnie to i spałem. a na końcu wszyscy pili szampana i się cieszyli, że zostali tymi biegłymi rewidentami. była na tym ślubowaniu ciocia madzia czyli ciocia radziak, ta co umie tak fajnie chrumkać, ale tym razem była w garniturze i nie chrumkała, a szkoda.

wieczorem wcześnie poszliśmy spać, bo nad ranem wyjeżdżamy na kaszuby. hurra!

tata zaraz po ślubowaniu

ciocia radziak dumna z prezentów

zabawy z babcią

ale z nas przystojniaki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz