poniedziałek, 21 września 2009

kolejne spotkanko klubomamowe

dziś poniedziałek, czyli spotkanie klubu mam. pojechaliśmy z mamą z wielką ciekawością, bo dziś miała być specjalistka do bajkoterapii. oczywiście nie wiedziałem co to jest więc sobie przysnąłem. muszę wam powiedzieć, że każdy tam na tym klubie może robić co chce, nie wolno tylko bić innych, ale o tym nie myślę, przynajmniej na razie. pani od bajkoterapii bardzo ciekawie opowiadała i postanowiłem sobie wstać i z mamą chodziliśmy po sali i oglądaliśmy obrazy.

wieczorem mama zabrała tatę na imieninowy deser do szopena, a właściwie to do knajpy aktora co grał szopena. mama była bardzo zadowolona, bo zamówili z tatą po torcie bezowym i dla taty był za słodki, więc mama z chęcią po nim dojadła i taki to tata miał prezent imieninowy, no i jeszcze po buziaku ode mnie i od mamy, więc na koniec dnia i tak był szczęśliwy. a potem poszliśmy na spacer do parku za skarpą, który się okazało nazywał się park arkadia. czyli zaliczyłem kolejny park, ale było już ciemno i zdjęć nie zrobiliśmy.


do buzi pcham teraz wszystko, nawet kocyk

na klubie mam jedni śpią, inni jedzą… generalnie każdy robi to co chce

zabawa w pociąg

wieczorem mama zabrała tatę na imieninowy deser do starego domu, czyli restauracji szopena

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz