wtorek, 29 września 2009

czemu na ciocię mówią chomik

no oczywiście, że do tej pory nie wiedziałem co to takiego chomik. mama dopiero pokazała mi w książeczce małą myszkę co ma duże poliki i okazało się, że to właśnie chomik. do tego od tygodnia wiedziałem, że mam się spotkać dziś z ciocią asią, na którą mama mówiła nie wiedzieć czemu chomik. ledwie zdążyliśmy na to spotkanie, bo z mamą zaspaliśmy. oczekiwałem, że ta ciocia będzie podobna do chomika, ale okazało się, że nie. ani nie miała futerka, ani dużych polików i była całkiem wysoka, wyjaśniło się, że to przezwisko jest od jej starego nazwiska, i że kiedyś go nie lubiła, a teraz już jej się podoba. spotkaliśmy się w lolku, gdzie zawitała też ciocia fania z michaszką. było bardzo wesoło. a najweselej, jak się okazało, że ubrudziłem się cały, łącznie ze spodenkami. na szczęście w lolku był przewijak, ale na nieszczęście mama nie wzięła mi spodenek na zmianę. mama zaprała moje spodnie w łazience i powiesiła na moim wózku, który stał tuż koło kominka. ciocia asia przyniosła mi w prezencie spodenki, więc mogłem się od razu w nie wystroić, tylko mama zerwała metkę.

no a jak wracaliśmy to padało i mama, która nieroztropnie zapomniała kurtki zmokła. ja oczywiście siedziałem w swojej karocy i na mnie nie spadła ani kropelka.

zapomniałbym powiedzieć, że dziś moi rodzice mają drugą rocznicę ślubu i równo rok temu dowiedzieli się, że będą mnie mieć. dlatego pozwolę mamie napisać skrót tego co się działo jak siedziałem u niej w brzuchu.

ciocia asia i jej czerwone paznokcie

próbowaliśmy coś z michaszką zamówić przy barze, ale nikt nas nie mógł zrozumieć

śpię sobie, a spodenki się suszą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz