potem pojechaliśmy do restauracyjki babooshka, co się czyta babuszka. to rosyjska knajpa, i dają tam rosyjskie jedzenie i rosyjski kwas chlebowy. mama uwielbia tam chodzić. nie do końca tylko rozumiem, czemu mówią na babcię tanię babuszka, czyli tak samo jak na restaurację. wszystko przez to, że nie znam języków obcych. ale może to zmienię jak podrosnę.
niedziela, 11 października 2009
pożyczam ubranka
przy niedzieli, umówiliśmy się z małą karinką i jej rodzicami, w końcu całkiem długo ich nie widzieliśmy. w związku z tym, wystroiłem się w jedną z moich dwóch koszul, poprawiłem rozwichrzony włos na głowie i byłem gotowy na spotkanie. jak zwykle się spóźniliśmy na umówioną godzinę. jakoś to jest, że w tej warszawie się wszyscy spóźniają. czy to rodzice, jak gdzieś idziemy, czy to tata jak wraca z pracy, czy to goście, którzy przychodzą do nas. wszyscy winią albo korki (już wiem co to jest i płaczę jak za długo w nich stoimy) albo dzieci (jak zwykle wszystko wina dzieci, a to wstały za wcześnie, a to za późno, a to chciały jeść, a to pobrudziły pieluchę). jak już o tym mówimy, to znowu miałem wpadkę i u karinki była cała rewolucja. ciocia monika pożyczyła mi nawet spodenki karinki. bo mama cały czas nie docenia moich możliwości i nie spakowała spodni na zmianę. wizyta przebiegała bardzo sympatycznie, bawiliśmy się we dwójkę na matce edukacyjnej, która jest całkiem inna niż moja.
potem pojechaliśmy do restauracyjki babooshka, co się czyta babuszka. to rosyjska knajpa, i dają tam rosyjskie jedzenie i rosyjski kwas chlebowy. mama uwielbia tam chodzić. nie do końca tylko rozumiem, czemu mówią na babcię tanię babuszka, czyli tak samo jak na restaurację. wszystko przez to, że nie znam języków obcych. ale może to zmienię jak podrosnę.
szaleństwa z karinką na macie edukacyjnej
w babuszce siedziałem w misiu, bo byłem bez spodni pod spodem!
potem pojechaliśmy do restauracyjki babooshka, co się czyta babuszka. to rosyjska knajpa, i dają tam rosyjskie jedzenie i rosyjski kwas chlebowy. mama uwielbia tam chodzić. nie do końca tylko rozumiem, czemu mówią na babcię tanię babuszka, czyli tak samo jak na restaurację. wszystko przez to, że nie znam języków obcych. ale może to zmienię jak podrosnę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz