no a wieczorem babcia urządziła mi lekcje szycia na maszynie. maszyna nie byle jaka, bo kupił ją babci kiedyś dziadek rysiek. może mojej mamie kiedyś tata też kupi taką maszynę. i wtedy ja będę mógł nauczyć ją szyć, tak jak mnie uczyła babcia tania. no.
środa, 28 października 2009
nowe zawody
wizyty u babci tani w świnoujściu nie idą na marne. nie myślcie sobie, że te wyjazdy to tylko takie sobie wyjazdy rekreacyjne, babcia ciągle wymyśla dla mnie jakieś nowe atrakcje. tym razem byłem u niej w pracy i przyuczano mnie do zajęć księgowych. o nie, nie, nie żadne tam księgowanie, oglądałem sobie segregatorki, skakałem na kolankach u cioci dorotki i słałem uśmiechy do pozostałych cioć. na pewno jeszcze kiedyś wpadnę.
no a wieczorem babcia urządziła mi lekcje szycia na maszynie. maszyna nie byle jaka, bo kupił ją babci kiedyś dziadek rysiek. może mojej mamie kiedyś tata też kupi taką maszynę. i wtedy ja będę mógł nauczyć ją szyć, tak jak mnie uczyła babcia tania. no.
ulala… ile fajnych segregatorów
szyjemy z babcią
babcia wszystkiego nauczy
no a wieczorem babcia urządziła mi lekcje szycia na maszynie. maszyna nie byle jaka, bo kupił ją babci kiedyś dziadek rysiek. może mojej mamie kiedyś tata też kupi taką maszynę. i wtedy ja będę mógł nauczyć ją szyć, tak jak mnie uczyła babcia tania. no.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz