piątek, 13 listopada 2009

pępkowe helenkowe

w czwartek miałem gościa, przyjechały do nas lewelinka z mamą anią. lewelinka jest bardzo malutka jeszcze, i mama się bardzo cieszy jak ją bierze na ręce, że jest taka leciutka. ze mną już jest gorzej, bo do piórka mi daleko, a mamine bicepsy rosną coraz większe od noszenia wojtaszki. oczywiście z naszymi gośćmi byliśmy na naszej stałej trasie wózkowej przez park gdzie są kaczki i stawik, a potem nasze mamy zajadały ciasto (ach ta dieta) i piły kawę, a my z lewelinką szaleliśmy z moimi zabawkami.

w piątek wielkie święto, oczywiście wiem, że święto to było już 11 listopada, bo nie dość że niepodległość, to jeszcze urodziła się helenka, ale dziś święto z okazji urodzin helenki o nazwie pępkowe. nie wiem czemu się mówi, że to pępkowe jest taty dziecka, że niby pępkowe mateusza, pępkowe jaśka, a dziś dajmy na to pępkowe mikołaja. powinno to być pępkowe dziecka, czyli pępkowe wojtaszki, pępkowe zosi, no a dziś pępkowe helenkowe!

świętowaliśmy wszyscy bardzo hucznie, więc helenka na pewno będzie zdrowo rosła i będę miał się już niedługo z kim bawić.


mam gościa lewelinkę

tak wygląda teraz salon rodziców, haha

moja nowa zabawka

wujaszki dwa, wujek krzyś i wujek mikołaj – dumny tata w jego ulubionej pozie do zdjęć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz