a dziś, umówiłem się do kina z tosią, nie wiem czy to można było nazwać randką, bo były też mamy, ale była to komedia romantyczna i oglądałem ją z zapartym tchem, a tosia całą przespała u mamy na ramieniu. na szczęście potem przyszliśmy do nas do domu i tosia wstała i była grzeczna i się wpatrywała w okno, a ja się bawiłem z ciocią anią, i jedliśmy kluseczki, dziś pierwszy raz w życiu jadłem kluseczki, i pomimo, że nie były rozdziabane na papkę, to zjadłem chętnie, bo to była lasagnia wyobraźcie sobie!
środa, 17 lutego 2010
wizytacje
odkąd wróciliśmy, to mama uprała 10 pralek, no a potem to uprasowała. ale najgorsze było to, że wszędzie było pełno prania i nie mogliśmy za bardzo zapraszać gości. ale już we wtorek się w domu przejaśniło i odwiedziła nas ciocia basia. ciocia basia jest bardzo wesoła i bardzo lubi odwiedzać dzieci, a już mnie to w szczególności i bawiła się ze mną na podłodze i pokazywałem jej różne sztuczki, na przykład jak jem ładnie moje śliweczki.
a dziś, umówiłem się do kina z tosią, nie wiem czy to można było nazwać randką, bo były też mamy, ale była to komedia romantyczna i oglądałem ją z zapartym tchem, a tosia całą przespała u mamy na ramieniu. na szczęście potem przyszliśmy do nas do domu i tosia wstała i była grzeczna i się wpatrywała w okno, a ja się bawiłem z ciocią anią, i jedliśmy kluseczki, dziś pierwszy raz w życiu jadłem kluseczki, i pomimo, że nie były rozdziabane na papkę, to zjadłem chętnie, bo to była lasagnia wyobraźcie sobie!
z ciocią basią jest szałowo
o tata przyszedł z pracy!
ciocia basia raz jeszcze
tata nie odpuszcza
w wanience w ubraniu, to jest to
jednak trzeba było się rozebrać
mniam
a to w kinie, najpierw drzemałem
ale jak pojawiła się tosia, to od razu się rozruszałem i nawet wskoczyłem z tego wszystkiego do jej fotelika
a dziś, umówiłem się do kina z tosią, nie wiem czy to można było nazwać randką, bo były też mamy, ale była to komedia romantyczna i oglądałem ją z zapartym tchem, a tosia całą przespała u mamy na ramieniu. na szczęście potem przyszliśmy do nas do domu i tosia wstała i była grzeczna i się wpatrywała w okno, a ja się bawiłem z ciocią anią, i jedliśmy kluseczki, dziś pierwszy raz w życiu jadłem kluseczki, i pomimo, że nie były rozdziabane na papkę, to zjadłem chętnie, bo to była lasagnia wyobraźcie sobie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz