no a potem na pocieszenie poszliśmy do cioci radziak i wujka chala, a tam był wujek syty i ciocia agata i poszliśmy się przejść, ale było bardzo zimno i marudziłem, bo nie chciałem jechać w wózku.
potem wpadliśmy do wujostwa chalów na kawkę i herbatkę i froterowałem podłogę. bardzo mi się ta podłoda spodobała. a potem bawiliśmy się z wujkiem chalem i on robił tak jak konik, i ja mu odpowiadałem i było super.
potem pojechaliśmy z kolei do tosi, bo mój tata to jeszcze tosi nie widział. a u tosi był też jej tata wuj krzyś, z którym lubię się wygłupiać, bo jest bardzo śmieszny. wuj krzyś strasznie się dziwił, że ja taki duży a jego tosia taka mała. potem ja siedziałem na rękach u wuja a tosia u mojego taty i tosia zasnęła. a potem się zamieniliśmy i każdy z tatów był bardzo dumny. no nic dziwnego, jak mają takie fajne dzieci.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz