piątek, 5 lutego 2010

spotkanie z królem i inne atrakcje

ponieważ wczoraj deszcz nie pozwolił nam zwiedzić cezarei nadrobiliśmy to dzisiaj. i bardzo nam się podobało. cezarea to jedno z miast, które zbudował król herod. okazuje się, że ten król nie tylko stawiał na wzmocnienia obronne, ale lubił też luksus. w cezarei pod swoim pałacem miał teatr, tor wyścigowy dla dywanów czy innych rydwanów, basen, łaźnie i inne atrakcje. a wszystko z pięknym widokiem na morze. ho, ho, żyć nie umierać! do tego wszystkiego udało nam się spotkać tego całego heroda i zamienić z nim kilka zdań, więc wizyta była bardzo udana.

z cezarei pojechaliśmy do ruin miasta meggido zwane również armageddon. to miasto jest podobno znane z tego, że ma się tu odbyć ostateczna bitwa dobra ze złem, jak będzie koniec świata. trochę to dla mnie wszystko skomplikowane z tymi sprawami, ale mam nadzieję, że do końca świata jeszcze daleko, bo mam jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia. w każdym razie, rodzice mówią, żebym się o to nie martwił. no więc w tym megiddo to mało było do oglądania, bo większość budynków jest zniszczona. ale była za to super atrakcja w postaci 70-metrowego tunelu pod ziemią. dzięki temu tunelowi mieszkańcy miasta mogli czerpać wodę nie wychodząc poza mury miasta. spryciarze.

kolejnym przystankiem na naszej dzisiejszej trasie był beit she’arim. dotarliśmy tam jak już zamykali (no bo znowu zaczynał się ten szabat) i wpuścili nas na chwilę tylko dzięki temu, że mama zagadała z panią po rosyjsku. w tym miejscu znajdują się głównie bardzo stare grobowce i sarkofagi (trudne słowo, tata pomógł mi je wpisać) w jaskiniach i zdążyliśmy zajrzeć tylko do jednej z nich.

po powrocie do hajfy poszliśmy do przyjemnej restauracyjki. mama mówi, że czasem na urlopie trzeba zaszaleć, no to zaszaleliśmy.


widzisz, tato, tu jest to miasto z widokiem na morze

ścigamy się?

mama woła, a ja nie pozuję

cześć, panie herodzie

ale fajny film

i tu właśnie była świątynia, a obok stajnie

spodobały mi się te wyścigi na rydwanach

180 stopni w dół, dzielna mama

wchodzimy do grot z sarkofagami

a gdyby tak wysypać te fajne klocki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz