cała ta nasza gromada gości mieszka za gramanicą, w szwecji. to ze świnoujścia podobno wcale nie tak daleko. kiedyś mieszkali w polsce i ciocia olga chodziła z moją mamą na podwórko się bawić, miały razem chomiki, bawiły się w sklep i w inne fajne rzeczy. raz nawet były na nartach, ale ciocia olga zrobiła siku w kombinezon i musiały szybko wracać do domu. no takich historii było bardzo dużo. ale mama mi opowie jak będę już więcej rozumiał. bo na przykład czemu ta ciocia olga nie miała pieluchy, tak jak ja, i musiała wracać do domu.
było bardzo miło, ale potem goście musieli iść, a my pakować się na pociąg do warszawy. niestety trzeba było wracać.
po raz pierwszy wracaliśmy pociągiem nocnym i mieliśmy łóżka w pociągu, i spałem z mamą i byłoby całkiem fajnie, gdyby nie to, że w przedziale było jak na hawajach - strasznie gorąco.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz