niedziela, 13 grudnia 2009

huśtawki lubię bardzo

rano wstałem, bo jak rodzice mnie wczoraj obudzili, to ja ich przy niedzieli też rano obudziłem. zaraz tatuś mnie zabrał na huśtawkę michaszki. ależ mi się podobało. śmiałem się tak głośno. za chwilę bujaliśmy michaszkę i też było fajnie. ją mogliśmy bujać wyżej, bo ona jest większa, a mnie póki co tata jeszcze trzymał, żebym nie wypadł.

potem wróciliśmy do warszawy i poszliśmy we dwóch z tatą na spacer. tata jak zwykle zaszedł do kawiarni na rogu i wypił kawkę, a potem po raz pierwszy pomogłem tacie wybrać kwiaty dla mamy i przynieśliśmy jej cały bukiet tulipanów. ale miała minkę zdziwioną!


michaszka na huśtawce

a to ja! hurra!

ale fajowo

u mamy też fajnie

z tatką kupiliśmy kwiaty naszej mamie

o pranko pachnące

porozrabiam troszkę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz