bardzo się ucieszyłem z tego spotkania i prababcia też się ucieszyła. posiedzieliśmy sobie i było bardzo miło. później przyszła ciocia joanna i mówiła, że jestem fajny, a ja nie protestowałem tylko pokazywałem swoje różne sztuczki. po obiedzie pojechaliśmy jeszcze do jednej cioci mojego taty i tak zaraz trzeba było wracać do domku.
sobota, 27 marca 2010
z wizytą u prajadzi
rano, jak w każdą sobotę byliśmy na basenie. potem urządziłem sobie drzemkę, a jak się obudziłem byliśmy już prawie w skarżysku. ze skarżyska pochodzi mój tata, a my dziś odwiedzamy moją prababcię jadzię, znaną także jako prajadzia. pewnie już wam mówiłem, ale przypomnę tylko, że prajadzia ma 92 lata i jest bardzo kochana.
bardzo się ucieszyłem z tego spotkania i prababcia też się ucieszyła. posiedzieliśmy sobie i było bardzo miło. później przyszła ciocia joanna i mówiła, że jestem fajny, a ja nie protestowałem tylko pokazywałem swoje różne sztuczki. po obiedzie pojechaliśmy jeszcze do jednej cioci mojego taty i tak zaraz trzeba było wracać do domku.
ucieszyliśmy się wszyscy na to spotkanie
już prawie umiem chodzić, prawda?
a teraz trochę pomyszkuję
ciekawe, co jest w tych szufladach
prajadziu, jesteś bardzo fajna
ciocia krysia to babcia mojej koleżanki weroniki
bardzo się ucieszyłem z tego spotkania i prababcia też się ucieszyła. posiedzieliśmy sobie i było bardzo miło. później przyszła ciocia joanna i mówiła, że jestem fajny, a ja nie protestowałem tylko pokazywałem swoje różne sztuczki. po obiedzie pojechaliśmy jeszcze do jednej cioci mojego taty i tak zaraz trzeba było wracać do domku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz