wtorek, 16 marca 2010

urzędujemy sobie sami

jak wiecie teraz całe dnie spędzam z babcia mają, która do mnie przyjeżdża z baaardzo daleka. no może to nie jest jakoś baaardzo daleko, ale jak ona przyjeżdża codziennie, to się tego nazbiera. mama policzyła, że 60 km w jedną stronę, a babcia jeździ w dwie dziennie, to jak miesiąc ma 20 dni roboczych to wychodzi 2400 km, co podobno jest już pokaźną sumką, tak mówi i mama i tata. no i właśnie dlatego, ja dla babci jestem bardzo grzeczny, a i ona nie wygląda na zmęczoną, bo jak tylko wejdzie do nas do mieszkanka, to się do niej zaraz uśmiecham i robię moje tirlitirli... kto słyszał, to wie. jak ja to robię.

zabawy zabawy

lubię sobie poaportować

albo powęszyć pod fotelem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz