środa, 24 marca 2010

czy ta praca to musi być?

odkąd mama poszła do pracy to naprawdę ma dla mnie mniej czasu. co prawda jak przychodzi, to rzuca wszystko, myje ręce i zaraz się ze mną bawi przebierając się w domowe ubranie i skacząc śmiesznie na jednej nodze, ale i tak nie jest tak fajnie jak kiedyś. z babcią mają oczywiście też jest fajnie, ale za mamą trochę tęsknię. nie chodzimy już do kina, na klub mam i na całe dnie do łazienek, a i odwiedziny u wszystkich moich kumpli i kumpelek też są rzadsze. no i ich mamy też musiały powracać do pracy. no chyba, że mama tosiowa i helenkowa, ale dziewczyny są jeszcze całkiem maleńkie. nie nie ich mamy, tylko one same. więc czasami sobie myślę, że fajnie by jednak było, jakby tej pracy całej nie musiało być i mama mogłaby zostać ze mną na cały dzień.

podkradam rodzicom makarony...

... i próbuję je skonsumować...

... ale przyznajcie, że jak ktoś nie ma ani jednego zęba, tak jak ja, to nie jest to łatwe

zabawy z tatą, helikoptery

na mojej ukochanej huśtawie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz