jedną z moich ulubionych zabaw jest wyrzucanie literek z puzli i wybieranie tych co umiem, sam nie wiem skąd je umiem, bo jest kilka liter, do których się nikt nie przyznaje, tzn. ani babcie ani rodzice, nikt nie wie skąd je znam, a to moja mała tajemnica. puzle zostały kupione po to, żeby zabezpieczały rogi ławy przy której jest moja zabawkarnia, ale jak widać znalazłem na nie inne zastosowanie. hi hi.
środa, 1 grudnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Wojtaszka wygląda na strasznie grzeczne dziecko.
OdpowiedzUsuńA Michatek stracił zainteresowanie literkami, więc ma marne szanse, żeby dogonić Mr. Zwojtka.
REWELACJA!
OdpowiedzUsuńjak tylko filmik się skończył, nelka zawoła 'jeszcze jeszcze'! i caly czas komentowala jakiej literki zwojtek szuka i cieszyla sie jak znalazl ;>.
grzeczność moja jest bardzo zmienna, ale podczas gry w literki, jestem wyjątkowo grzeczny.
OdpowiedzUsuńCześć Wojtusiu. Chciałbym sprawdzić, czy to nie jest fotomontaż. Zapraszam Cię - jak będę w Warszawie- do cioci Ilonki.Tylko nie zapomnij literek. I weź ściereczkę,może trzeba będzie pościerać kurze.Pozdrawiam Cię.
OdpowiedzUsuńTata cioci Ilonki