środa, 1 grudnia 2010

grudniowe popisy

jedną z moich ulubionych zabaw jest wyrzucanie literek z puzli i wybieranie tych co umiem, sam nie wiem skąd je umiem, bo jest kilka liter, do których się nikt nie przyznaje, tzn. ani babcie ani rodzice, nikt nie wie skąd je znam, a to moja mała tajemnica. puzle zostały kupione po to, żeby zabezpieczały rogi ławy przy której jest moja zabawkarnia, ale jak widać znalazłem na nie inne zastosowanie. hi hi.

4 komentarze:

  1. Wojtaszka wygląda na strasznie grzeczne dziecko.
    A Michatek stracił zainteresowanie literkami, więc ma marne szanse, żeby dogonić Mr. Zwojtka.

    OdpowiedzUsuń
  2. REWELACJA!
    jak tylko filmik się skończył, nelka zawoła 'jeszcze jeszcze'! i caly czas komentowala jakiej literki zwojtek szuka i cieszyla sie jak znalazl ;>.

    OdpowiedzUsuń
  3. grzeczność moja jest bardzo zmienna, ale podczas gry w literki, jestem wyjątkowo grzeczny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Wojtusiu. Chciałbym sprawdzić, czy to nie jest fotomontaż. Zapraszam Cię - jak będę w Warszawie- do cioci Ilonki.Tylko nie zapomnij literek. I weź ściereczkę,może trzeba będzie pościerać kurze.Pozdrawiam Cię.
    Tata cioci Ilonki

    OdpowiedzUsuń