u nas tradycyjnie, święta spędzamy częściowo w drodze. po pierwszym dniu przemierzyliśmy pół polski, znów nocnym pociągiem i pojechaliśmy do babci mai i dziadka marusia. niestety, mikołaj i michaś z rodzicami nie mogli przyjechać, bo wcześniej trochę chorowali. u dziadków znowu były prezenty. ja dostałem drewniany traktorek z farmerem i wagonikami ze zwierzętami i byłem z tego bardzo zadowolony. później dziadek wyciągnął ze strychu sanki i poszliśmy razem na spacer.

w domu też znaleźliśmy prezenty

mama pomaga mi otworzyć
patrz, babciu, jaki mam traktorek
gotowy na mróz w mrozach

munio
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz