wtorek, 14 grudnia 2010

mam 1,5 roku

dziś skończyłem 1,5 roku. sami rozumiecie, że jest to całkiem sporo, jak dla osoby, która jeszcze rok temu nie umiała chodzić. a dzisiaj nie tylko chodzę, ale też biegam, wspinam się wszędzie i zawsze. mam sporo ukochanych książek: książka krokodylowa od neli, książka z wierszami różnymi i z bajkami różnymi, książka o dinozaurze i o mamie co miała dwójkę dzieci, plus wszystkie książeczki z różnymi obrazkami, pojazdy, zabawki i wakacje, to chyba moje ulubione. trochę umiem tańczyć, uwielbiam się kręcić w koło, aż do upadnięcia, bardzo lubię jak coś gra, więc proszę zawsze, żeby włączali mi muzyczkę. no i umiem sporo zwierzątek naśladować: psa, kota, mysz, krowę, kozę, owcę, węża, sowę, konika, wilka, kukułkę, kurkę, gąskę (gem gem), jak robi jeż (nosem), żabę (jak mama mówi o żabku, to też mówię kum kum) + jak dziadzia chrapie (chrrr) i jak jedzie pociąg (tuku tuku). mówię też kilka słów:
tatuś, mama, mamuś, baba maja, baba tania, dziadzia (kiedyś ała, ale już tak nie mówię)
nunuś = ja (czasami bibiś)
lola = ola albo jola w zależności od potrzeby (ciocia ola, albo mama jola)
toś = tosia,
nos,
oko,
ucho,
miś,
pes = pies,
gienia (krokodyl, jest taki krokodyl giena),
łoś,
lis,
kra = ptak (inny niż kaczka),
kaka = kaczka (inny akcent niż katar poniżej),
jesz = jeż,
tomas, tamas = ciuchcia thomas
ija ija = karetka,
idzie albo iś = że chcę gdzieś iść,
tam, tu, to,
kaka = katar (mama ma ostatnio),
kupa/pupa = kupa (mówię w trakcie, albo po fakcie),
si si = siku (też raczej po fakcie),
pi = śpi,
gra = muzyka, ale też jak ja gram,
nu nu = nie wolno (a i tak robię po swojemu),
daj,
nie, (tak nie mówię),
górka = ogórek,
kawa = kawa,
soso = sok,
mie = mięso (uwielbiam),
ma = masło (uwielbiam),
jajo,
kaka = kaszka (inny akcent niż kaka katar i kaka kaczka),
brama,
garaż (jak tata był w zakopanem, to mówiłem, tata garaż, bo myślałem, że jest w garażu),
dim = dym,
mamet = zamek,
nóś = nóż,
haloo,
baja,
kurtka
du = duży (odpowiedź na pytanie jaki jest wojtek)
dzidzia,
kropki (uwielbiam ubranka w kropki swoje i innych, a ja mam tylko jedno),
guz,
koua = kołdra,
pan,
koło,
pra = pranie,
kuka = kulka (taka mała kropka z komputera mamy lub taty, którą kradnę kiedy nie widzą),
kedki = kredki,
lampa,
dzięcię = zdjęcie,
siiii = żelazko,
bam = piłka (kiedyś mówiłem piłka, ale mi się znudziło, bam jest fajniej),
baman = bałwan, uff…. to chyba wszystko co na razie umiem. acha umiem jeszcze dwa słowa: ambi oraz bajś, ale rodzice nie rozumieją co one znaczą.
mam też dwa zęby na dole i dwa nowe rosną + dwa zęby na górze i 2 dwójki + 2 piątki rosną. więc może nie będę bezzębnikiem, jak wszyscy się bali.


acha i jeszcze jedno, mój blog pobił swój rekord, przekroczono 10 000 wejść (buziaki dla stałych i mniej stałych czytelników!)


a to mój uśmiech na zawołanie

3 komentarze: