poniedziałek, 6 grudnia 2010

i do mnie przyszedł mikołaj

ciągle słuchałem o tym mikołaju i naprawdę nie mogłem się doczekać, aż on w końcu przyjdzie. no i spałem sobie w najlepsze, a potem się obudziłem i koło buta był dla mnie prezent. a dlatego koło buta, bo się do buta nie zmieścił i to był laptop.

byliśmy też z babcią i z mamą (bo tata wyjechał na 3 dni) na mikołajkach, o których powiedział mamie wujek tomek, mamy kolega z pracy. spotkaliśmy tam mnóstwo dzieci i było dużo wesołej zabawy, chociaż większość dzieci była starsza i niektórych rzeczy za bardzo nie rozumiałem, to znalazłem sobie inne zajęcia, zobaczcie sami:

to jak spałem zanim dostałem prezent

a to co?

laptop, wow

o pani mikołajka

trochę bawię się sam

wojtków dwóch

a to z emilką, co ma tatę tomka właśnie

hurra !!!

2 komentarze:

  1. takie mikołajki w bam bam, to taki klub na ursynowie, ale nie jesteśmy tam stałymi bywalcami.

    OdpowiedzUsuń