piątek, 30 kwietnia 2010

u bliźniaków

w tym tygodniu tata znowu gdzieś wyjeżdżał, ale na szczęście nie było go w domu tylko na jedną noc. za to mama była trochę osłabiona i starałem się być grzeczny, żeby jej nie męczyć.

na szczęście babcia maja była na miejscu i organizowała mi różne atrakcje. na przykład w piątek wybraliśmy się na wycieczkę prawdziwym metrem warszawskim na ostatnią stację, czyli kabaty. babcia tania i dziadek marek dzwonili do nas co jakiś czas i pytali jak nam idzie, ale nie było przecież żadnych powodów do niepokoju.

na kabatach spotkaliśmy się z bliźniakami karolinką i jasiem. słyszałem już o nich wcześniej, ale do tej pory się nie poznaliśmy. karolinka i jaś są ode mnie starsi o rok, ale są bardzo równi. pozwolili mi się bawić swoimi zabawkami i aż żal było ich zostawiać. mam nadzieję, że się niedługo znowu spotkamy.

zabawy z tatą

mamo, baw się z nami!

a moją żabkę już znacie

urządzamy sobie czasem turniej zapasów

albo idziemy razem na spacer

żabka odpoczywa...

...a ja sprawdzam, co to za paczkę dostaliśmy

to właśnie karolinka i jaś

czekam na swój obiadek

karolinka oprowadza mnie po włościach

mamo, tato, ja też chcę taki bolid!

a to figura dopiero

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz