środa, 1 czerwca 2011

pierwsi goście

chociaż do końca budowy jeszcze daleka droga, bo tata naliczył, że do zamontowania jest 20 lamp, a to jest bardzo dużo podobno, bo ja nie umiem liczyć aż do takiej liczby.

w tym tygodniu przyjechała do nas karinka z tatą, zostali nawet na noc. tata karinki przywiózł dla niej tyle jedzenia, różne słoiki z makaronami i zupami, że musieliśmy jej wszyscy pomagać, łącznie z moim tatusiem, tak dużo tego było.


z karinką najlepiej wychodziło nam walenie w cymbałki

oglądnie bajki

wizyta romualdów

nasz las

2 komentarze: