a w czwartek byliśmy w gościach u wuja szymona drugiego, i jego narzeczonej cioci marty. mają niezłą chatę, pierwszy raz tam byłem i od razu część rzeczy, nie wiedzieć dlaczego, powędrowałą na wyższe półki. za to mogłem się dowoli bawić folijką, którą znalazłem i ściągać serwetę ze stolika kawowego. było bardzo wesoło, ale krótko, bo zaraz musieliśmy wracać, żebym mógł iść spać.
środa, 12 maja 2010
wysyp wujów szymonów
pomimo tego, że mama i tata w dzień chodzą do pracy, staramy się wieczory spędzać ciekawie. dlatego przyszedł do nas wuj szymon, który z mamą pracował, ale niestety już nie pracuje, na szczęście obiecał, że o mnie nie zapomni. wuj przyniósł klocki, i się nimi bawiliśmy do upadłego, a najlepsze to było to, że dorośli nie wiedzieli o co w tych klockach chodzi i musiałem im pokazać.
a w czwartek byliśmy w gościach u wuja szymona drugiego, i jego narzeczonej cioci marty. mają niezłą chatę, pierwszy raz tam byłem i od razu część rzeczy, nie wiedzieć dlaczego, powędrowałą na wyższe półki. za to mogłem się dowoli bawić folijką, którą znalazłem i ściągać serwetę ze stolika kawowego. było bardzo wesoło, ale krótko, bo zaraz musieliśmy wracać, żebym mógł iść spać.
czasami człowiek się napracuje
wuj szymon odwiedził mnie po długim czasie, ale w miarę go poznałem
i zaraz musiałem mu powiedzieć o co chodzi z klockami, które mi kupił
a potem już było wesoło
tak sobie śpię, po lewej miś cynamon przywieziony przez wujka lu i ciocie natalkę aż z barcelony
a to już u drugiego wujka szymona
na początku zostałem przewinięty
i już można się było bawić
patrzyłem tylko co by tu zbroić
przyniosłem też moje beczułki, żeby pokazać cioci marcie
a w czwartek byliśmy w gościach u wuja szymona drugiego, i jego narzeczonej cioci marty. mają niezłą chatę, pierwszy raz tam byłem i od razu część rzeczy, nie wiedzieć dlaczego, powędrowałą na wyższe półki. za to mogłem się dowoli bawić folijką, którą znalazłem i ściągać serwetę ze stolika kawowego. było bardzo wesoło, ale krótko, bo zaraz musieliśmy wracać, żebym mógł iść spać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz