poniedziałek, 24 maja 2010

jak odwiedził mnie żabson

dziś odwiedził mnie mój stary druh, żabek. nie widzieliśmy się jakiś czas, a tu patrzę jest. ale widzę, że coś się zmieniło. nawet się nie obejrzałem, a żabek już był w salonie, a za chwilę w kuchni, a potem jeszcze gdzie indziej. no bo żabek umie chodzić. ja niby też, tylko trochę wolniej statwiam kroki, ale już niedlługo będziemy się ganiać w berka.

kopę lat!

spotkanie przy stole

sprawy wyglądają tak

widziałeś mój garnuszek na klocuszek?

urzędujemy w kuchni

zajadam jabłko

sam zajadam

o, jeszcze marcheweczka

no i jest dylemat

rozpakujmy zakupy

halo, czemu nic nie leci?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz