czwartek, 25 czerwca 2009

mój nowy kumpel

o rany, dziś znowu natłok zdarzeń, rodzice mają bardzo dużo znajomych, którzy chcą mnie zobaczyć. jestem popularny i wcale mi to nie przeszkadza, nie będę kaprysił, tak jak to robią inne gwiazdy, którym odbija woda sodowa do głowy.

w dzień pojechaliśmy do łazienek, to całkiem niedaleko. mama ubrała mnie w koszulę, co dla mnie było nowością, ale całkiem nieźle się w niej czułem, podobno tata chodzi w koszulach do pracy i jest z tym dużo prasowania. w łazienkach spotkaliśmy koleżankę mamy ciocię agnieszkę, która pracuje w tvn turbo i jak będę większy to zamierzam pójść do niej do stacji, żeby pogadać z chłopakami, prawdziwymi profesjonalistami o samochodach. w łazienkach zgłodniałem, więc po raz pierwszy jadłem na dworze. było całkiem przyjemnie, bałem się trochę wiewiórek, ale tata mnie uspokoił.

wieczorem strasznie lało, ale przyjechali do nas ciocia mary i wujek bastek, którzy też mają synka, przywieźli go ze sobą, żeby mnie zobaczył. michał, ich syn jest starszy ode mnie o dwa tygodnie, więc jak siedzieliśmy oboje w brzuchach, to nasze mamy zabierały nas na wspólne spacery. teraz będziemy mogli chodzić na spacery poza brzuchami. tak myślę, że michał zostanie moim kumplem.

czasem się dziwię

ta kapitańska czapka jest przyduża i czasem zsuwa mi się na nos

to właśnie ciocia agnieszka

to zdjęcie z windy u nas w bloku

w przerwie między spotkaniami, zastanawiam się nad problemami świata

tata z wujkiem bastkiem

mama z ciocią mary, ta ciocia bardzo lubi pizzę, więc może mnie kiedyś zabierze do pizzerii

a to właśnie michał

od razu mi się spodobał

a to po kąpieli, na koniec tego pełnego wrażeń dnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz