jestem ich pierwszym wnuczkiem, więc naprawdę zbzikowali na moim punkcie. babcia od razu porwała na ręce, a rodzice nie mieli już dostępu do mojego wózka na spacerze. pojechaliśmy sobie na nowy świat z wizytą do mamy ulubionej kawiarni, starbucks czy coś. co prawda mama nie może przeze mnie teraz pić kawy, ale piła sok. potem spacerowaliśmy krakowskim przedmieściem i natrafiliśmy na próbę pokazu mody i pokazałem się modelkom, ale były jakieś takie zabiedzone i chude. zahaczyliśmy też o uniwersytet, rodzice się śmiali, że może kiedyś zostanę jego studentem.
sobota, 27 czerwca 2009
goście z daleka
o rany, niezłą miałem dziś niespodziewankę. przyjechali do mnie babcia z dziadkiem ze świnoujścia, to tam gdzie kiedyś mieszkała mama. dobrze, że wpadli, bo będę mógł się tam pojawić z rewizytą, a że mieszkają nad samym prawie morzem, to już się nie mogę doczekać.
jestem ich pierwszym wnuczkiem, więc naprawdę zbzikowali na moim punkcie. babcia od razu porwała na ręce, a rodzice nie mieli już dostępu do mojego wózka na spacerze. pojechaliśmy sobie na nowy świat z wizytą do mamy ulubionej kawiarni, starbucks czy coś. co prawda mama nie może przeze mnie teraz pić kawy, ale piła sok. potem spacerowaliśmy krakowskim przedmieściem i natrafiliśmy na próbę pokazu mody i pokazałem się modelkom, ale były jakieś takie zabiedzone i chude. zahaczyliśmy też o uniwersytet, rodzice się śmiali, że może kiedyś zostanę jego studentem.
to mój ulubiony miś z którym sobie zawsze leżę
można się z nim czasem pośmiać
to właśnie moja babcia tania
chodzę już do kawiarni
przyszły student ? :) zobaczymy ...
lans na krakowskim przedmieściu
ja z modelkami
a to u dziadka rysia w ubranku w lewki, sam je dla mnie wybrał, jak byli z rodzicami w ameryce, no ja też z nimi byłem, ale byłem w brzuchu u mamy ;), żeby nie płacić za bilet
jestem ich pierwszym wnuczkiem, więc naprawdę zbzikowali na moim punkcie. babcia od razu porwała na ręce, a rodzice nie mieli już dostępu do mojego wózka na spacerze. pojechaliśmy sobie na nowy świat z wizytą do mamy ulubionej kawiarni, starbucks czy coś. co prawda mama nie może przeze mnie teraz pić kawy, ale piła sok. potem spacerowaliśmy krakowskim przedmieściem i natrafiliśmy na próbę pokazu mody i pokazałem się modelkom, ale były jakieś takie zabiedzone i chude. zahaczyliśmy też o uniwersytet, rodzice się śmiali, że może kiedyś zostanę jego studentem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Fajny ten wnuczek!
OdpowiedzUsuń