środa, 16 listopada 2011

pasowanie

dzis byl moj wielki dzien. pasowanie. dlugo cwiczylismy rozne wierszyki i piosenki, a nawet granie i tanczenie. jak przyszlo co do czego, to ja sie wstydzilem i tylko gralem, ale mamie i tacie i tak sie podobalo. no i bartusiowi oczywiscie tez! od dzis jestem juz prawdziwym przedszkolakiem, co nie grymasi i nie kaprysi i jest hajny (tak mowie na fajny).

grupa motylkow, jest marcelinka i marysia, jas, na koncu w czarnym moj ulubieniec jeremi

w niebieskim jas, z ktorym sie duzo bawie

gramy

i tanczymy

pani dyrektor pasuje kredka

dostalem misia od wujka sylwka *nazywam go wujkiem smalczyk, nie wiedziec czemu).

bartus tez byl

jadlem tylko mandarynki i paluszki!

moja ulubiona ciocia agnieszka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz