tęskno nam było, ale na szczęście przyjechała do nas babcia tania. pogoda dopisywała, a babcia wymyślała dla nas różne atrakcje. nauczyłem się na przykład, jak się robi knedle, bo ja to w ogóle lubię takie kuchenne zadania. odwiedziliśmy też babcię maję i dziadka marka, no i oczywiście psa munia w mrozach.
sobota, 1 października 2011
tydzień z babcią tanią
tata poleciał na parę dni do amelyki. ja tam nie pamiętałem, co to ta amelyka, bo byłem tam ponad rok temu, a bartuś to nigdy nie był, ale mama nam wytłumaczyła, co i jak. tata dostał przed odjazdem dłuuugą listę zakupową, żeby nie wracał stamtąd z pustymi rękami.
tęskno nam było, ale na szczęście przyjechała do nas babcia tania. pogoda dopisywała, a babcia wymyślała dla nas różne atrakcje. nauczyłem się na przykład, jak się robi knedle, bo ja to w ogóle lubię takie kuchenne zadania. odwiedziliśmy też babcię maję i dziadka marka, no i oczywiście psa munia w mrozach.
idziemy na dworek
lubię jeść jogurt na schodkach
gdzie są wszyscy?
gramy w piłkę
munio, jesteś fajny
zająłem miejsce bartusia
a to bartuś zerka
potem szarpie żyrafę za nogę
gotowi na knedle
tak się…
…lepi
na basenie
tęskno nam było, ale na szczęście przyjechała do nas babcia tania. pogoda dopisywała, a babcia wymyślała dla nas różne atrakcje. nauczyłem się na przykład, jak się robi knedle, bo ja to w ogóle lubię takie kuchenne zadania. odwiedziliśmy też babcię maję i dziadka marka, no i oczywiście psa munia w mrozach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ale wy macie dobrze z tą Babcią :)
OdpowiedzUsuń