co jeszcze robiliśmy jak była baba tania? a no byliśmy w piachu i na obiadku nad jeziorem, tam znalazłem hamak i się w nim bujało, a rodzice i baba bardzo się objadali.
niedziela, 11 lipca 2010
sztuka przez duże s
przyjechała do mnie jak co miesiąc baba tania. tym razem postanowiłem jej zrobić niespodziankę, ponieważ było baaardzo gorąco i właściwie moim jedynym ubrankiem przez większość dnia była pielucha, to postanowiłem coś namalować bez koszulki. malowałem i malowałem, zrobiłem rysunek podobny jak dla taty na dzień taty, tylko byłem bardziej brudny, więc można powiedzieć, że rysunek ten udał się lepiej.
co jeszcze robiliśmy jak była baba tania? a no byliśmy w piachu i na obiadku nad jeziorem, tam znalazłem hamak i się w nim bujało, a rodzice i baba bardzo się objadali.
baba tania patrz,maluję dla ciebie obrazek
a może by tak paluszkami?
jednak pędzelkiem...
...co nie jest takie proste
jak się staram, wystawiam język jak moja mama
ufff, ciężkie jest życie malarza
jak się to zakłada?
babcia mnie ściga
pokonałem gienę!
jestem gladiatorem
giena jednak nadal jest moim przyjacielem
w hamaczku
wąhanie kwiatków!
co jeszcze robiliśmy jak była baba tania? a no byliśmy w piachu i na obiadku nad jeziorem, tam znalazłem hamak i się w nim bujało, a rodzice i baba bardzo się objadali.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz