moje pierwsze święta jajkowe zaliczone, pojechaliśmy jak zawsze nocnym pociągiem, tym razem ja spałem z mamą, a wojtuś z tatą przyjechali potem. ja się rozpycham w nocy, ale jakoś mama dała radę. chciałem się też pochwalić, że od kilku dni przesypiam całą noc. budzę się na chwilę o 5, albo 6, ale potem idę dalej spać. i rodzice są bardzo dumni.
byliśmy te parę dni z mamą, a tata z wojtusiem dojechali dopiero w piątek. na szczęście, bo za wojtusiem tęskniłem i za tatą oczywiście też. chodziliśmy na spacery z babcią tanią i dziadkiem rysiem, byliśmy oczywiście nad morzem i w pięknym parku koło ich domu. mówię wam, to najpiękniejszy park w polsce. no a potem pojechaliśmy do goleniowa i było dużo śmiechu ze wszystkimi, i był pies rico i nawet dzieci na chwilkę przyszły od swojej drugiej babci. no a na lany poniedziałek pojechaliśmy do mrozów, ale nas nikt nie oblał. za to wojtuś poszedł na spacer z muniem na smyczy i był wniebowzięty.
fryz mam niezły
wojtuś spacerował
chwilę odpoczywał z dziadkiem
a ja jeździłem wózkiem
spodobała mi się też duża wanna babci
i kąpanie z wojtusiem
byliśmy też u wujka irka, i poznałem się z weroniką i jej tatą wujkiem irkiem i mamą ciocią lidką
z babcią misią
a cioci oli ktoś talerzem wybił oko
wojtuś ciągle jadł, chcieli go wysłać na badania czy nie ma jakiegoś taśmaka w brzuchu, w końcu mama powiedziała, że koniec jedzenia
wpadły też dziewczynki
na jeden dzień pojechaliśmy do babci mai i dziadka marka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz