niedziela, 28 sierpnia 2011
lingukowe wizyty
znowu odwiedziła nas ciocia linguka, tym razem dla odmiany wojtuś znowu robił z nią gufry. najfajniejsze było to, że czytali przepis z internetu, wojtuś co chwila chodził do komputera i mówił: „jeszcze jajka, a jeszcze mąka…aaaa jeszcze cukier też”. gufry wyszły jak zwykle dobre, a ja jak zwykle obszedłem się smakiem. za to ciocia linguka mnie dużo poprzytulała i ponosiła. a tak w ogóle to w tym internecie to chyba jest wszystko, jak jest nawet przepis na gufry.
jeszcze jajka
wojtuś trzyma
czytają przepis z internetu
pies też pomagał
przytulanie było
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz