piątek, 5 sierpnia 2011

ach ta fajna julka!

ze świnkowa przyjechała z nami julka. to chrześnica mamy, czyli mama jest jej chrzestną. julka o mało co nie wsiadłaby do naszego pociągu, bo z mamą nie słyszały jak pociąg zapowiadali.

julka jak już do nas przyjechała, to naprawdę było fajnie, bo julka lubi dzieci i się z nami ciągle bawiła, ze mną układała setki razy puzzle o słoniu co przechodził przez tory, które dostałem od dziadka rysia kolejarza. byliśmy też z julką w centrum nauki kopernika, co prawda staliśmy 2,5 godziny w kolejce, ale było potem fajnie. w kolejce też było fajnie, bo przenosiłem kamienie spod szlabanu pod pomnik i z powrotem, a bartuś jeździł wózkiem.

jedziemy pociągiem, z bartusiem mieliśmy wspólne łóżko i nikt się nie rozpychał

z julką układamy puzzle

z julką w naszej placykowej piaskownicy

w kolejce też można robić eksperymenty

tunel arodynamiczny, czy coś

wszystkiego można dotknąć i nacisnąć

budujemy drzewo

mają tu ślimaki tak jak u nas w lesie

bartuś też zwiedzał

mieli też psy!

i robili wielkie bańki mydlane

na łożu fakira też leżałem

julka z bartusiem

to właśnie nasza julka

bardzo ją lubimy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz