niedziela, 17 października 2010

tydzień na spokojnie i niespodziewanka weekendowa

w ciągu tygodnia niewiele się działo. główną atrakcją była wizyta cioci żądło, którą już dobrze znacie. pokazywałem jej moje nowe sztuczki, między innymi nową zabawę w bazę samochodową.

w weekend była u mnie babcia tania. no i siedzimy sobie w sobotę grzecznie z rodzicami, babcia na zakupach, a tu nagle dzwoni domofon. ja patrzę a tu ała rysiek przyjechał niespodziewanie. ale fajnie. szkoda tylko, że się zagapiliśmy i nie ma żadnego zdjęcia z wizyty ały…

ciocia asia i wygłupy na kanapie

to jest moja baza – parkuję ciężarówkę

myju myju po jedzeniu

na spacerze

jestem wesoły zwojtek

o

nowy kapelusz babci

pasuje, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz