no tak, o sobie ciężko pisać, jestem czasami bardzo spokojny, ale tak bywa bardzo rzadko, zazwyczaj jestem szalony, uwielbiam biegać, cały czas coś trajkoczę, nie przestaję ani na chwilę, jedynym czasem kiedy nie gadam jest czas snu, jeszcze śpię w dzień, około dwóch godzin, po których rodzice zaczynają mnie budzić, a to nie jest łatwe, w przedszkolu też jestem najpóźniej wstającym motylkiem w grupie. jestem też dość ruchliwy, lubię biegać albo chociaż chodzić w kółko. czasami jestem płaczliwy, ale to raczej jak jestem już zmęczony, jak nie jestem zmęczony, to bardzo wesoły ze mnie chłopczyk.
co umiem
umiem bardzo dużo rzeczy, uwielbiam pomagać w kuchni, codziennie jak jest przygotowywane jedzenie dla mnie i bartusia muszę sypać kaszkę i mieszać, nawet jeśli jest to połączone z rozsypywaniem, inaczej jestem śmiertelnie obrażony. uwielbiam też czyścić uchwyty kuchenne, najpierw mokrą a potem suchą ściereczką. muszę to robić codziennie, bo łapki rodziców i bartusia ciągle mi robią placki na moich uchwytach, no koszmar normalnie. do tego bardzo lubię miksować owocki dla bartusia, a jak przyjeżdża babcia tania, miksować inne rzeczy takie jak masę sernikową do sernika na zimno, albo masę do tortu (tortów jeść nie lubię, ale przygotowywać oczywiście). zapomniałem wam napisać, że w moje urodziny zaniosłem do przedszkola przygotowane z mamą wafle i orzeszki, które upiekła babcia tania, takie orzeszki do przedszkola nosiła moja mama jak była mała.
umiem też liczyć do pięciu, wszystkie kolory po polsku i po angielsku i jeździć na rowerku bez pedałów tak, że nogi trzymam w górze i jadę z górki na dwóch kółkach, umiem budować z klocków różne fajne rzeczy. umiem też się głośno przywitać i jestem w tych kwestiach dobrze wychowanym chłopcem, bo prawie nigdy nie zapominam przywitać się z sąsiadami i ich psami.
co lubię
uwielbiam kiedy ktoś mi czyta książki, dlatego wieczorem nie ma problemu, żebym szedł spać, bo przed spaniem zawsze jest pół godziny czytania. w ciągu dnia też często proszę o czytanie. w trakcie czytania zadaję milion pytań i zazwyczaj osoba czytająca mi jest po tym czytaniu baaardzo zmęczona. nie wiem dlaczego. lubię też męczyć tusia, bartudusia, poprzepychać się z nim, albo złapać go za szyjkę i ścisnąć, albo chociaż poklepać po pleckach, zaciskając ząbki. mama i tata za to za bardzo nie lubią, kiedy tak robię.
czego nie lubię
nie lubię, kiedy coś jest robione bez uprzedzenia mnie, potrafię wpaść w histerię, kiedy mama jedzie coś załatwić, a wcześniej mi o tym nie powie i mówi mi na ostatnią chwilę, albo wyganiać kogoś jak przyjdzie bez zapowiedzi. nie ma żartów w tym temacie, muszę być uprzedzony i wszystko ma być wyjaśnione, co, jak i dlaczego. nie lubię też zupy szczawiowej, chociaż jeszcze takiej nie jadłem, ale w jednej książce napisali, że ona niedobra, więc postanowiłem nawet jej nie próbować. nie lubię też jak ktoś mówi na mnie wojtek i wtedy krzyczę, że nie jestem żadnym wojtkiem, także proszę mnie tak nie nazywać, uprzedzam.
co umiem
umiem bardzo dużo rzeczy, uwielbiam pomagać w kuchni, codziennie jak jest przygotowywane jedzenie dla mnie i bartusia muszę sypać kaszkę i mieszać, nawet jeśli jest to połączone z rozsypywaniem, inaczej jestem śmiertelnie obrażony. uwielbiam też czyścić uchwyty kuchenne, najpierw mokrą a potem suchą ściereczką. muszę to robić codziennie, bo łapki rodziców i bartusia ciągle mi robią placki na moich uchwytach, no koszmar normalnie. do tego bardzo lubię miksować owocki dla bartusia, a jak przyjeżdża babcia tania, miksować inne rzeczy takie jak masę sernikową do sernika na zimno, albo masę do tortu (tortów jeść nie lubię, ale przygotowywać oczywiście). zapomniałem wam napisać, że w moje urodziny zaniosłem do przedszkola przygotowane z mamą wafle i orzeszki, które upiekła babcia tania, takie orzeszki do przedszkola nosiła moja mama jak była mała.
umiem też liczyć do pięciu, wszystkie kolory po polsku i po angielsku i jeździć na rowerku bez pedałów tak, że nogi trzymam w górze i jadę z górki na dwóch kółkach, umiem budować z klocków różne fajne rzeczy. umiem też się głośno przywitać i jestem w tych kwestiach dobrze wychowanym chłopcem, bo prawie nigdy nie zapominam przywitać się z sąsiadami i ich psami.
co lubię
uwielbiam kiedy ktoś mi czyta książki, dlatego wieczorem nie ma problemu, żebym szedł spać, bo przed spaniem zawsze jest pół godziny czytania. w ciągu dnia też często proszę o czytanie. w trakcie czytania zadaję milion pytań i zazwyczaj osoba czytająca mi jest po tym czytaniu baaardzo zmęczona. nie wiem dlaczego. lubię też męczyć tusia, bartudusia, poprzepychać się z nim, albo złapać go za szyjkę i ścisnąć, albo chociaż poklepać po pleckach, zaciskając ząbki. mama i tata za to za bardzo nie lubią, kiedy tak robię.
czego nie lubię
nie lubię, kiedy coś jest robione bez uprzedzenia mnie, potrafię wpaść w histerię, kiedy mama jedzie coś załatwić, a wcześniej mi o tym nie powie i mówi mi na ostatnią chwilę, albo wyganiać kogoś jak przyjdzie bez zapowiedzi. nie ma żartów w tym temacie, muszę być uprzedzony i wszystko ma być wyjaśnione, co, jak i dlaczego. nie lubię też zupy szczawiowej, chociaż jeszcze takiej nie jadłem, ale w jednej książce napisali, że ona niedobra, więc postanowiłem nawet jej nie próbować. nie lubię też jak ktoś mówi na mnie wojtek i wtedy krzyczę, że nie jestem żadnym wojtkiem, także proszę mnie tak nie nazywać, uprzedzam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz