niedziela, 4 września 2011

nad morze!

ja to już kiedyś nad morzem byłem, ale okazało się, że morze to nie jest tylko u babci tani i dziadka rysia i pojechaliśmy do gdańska na weekend. zamieszkaliśmy na małej wysepce. pogoda była piękna. chodziliśmy na plażę, a wojtuś budował tunele, dworce i tory. woda była trochę za zimna na kąpanie, ale i tak nam się podobało.

byliśmy też w gdyni oglądać jachty. a jeden z nich to był zawisza czarny, co na nim kiedyś tata pływał i wujek marcin też. i były też inne jeszcze większe, z innych krajów, ale ja już na nie wchodziłem tylko słuchałem jak panowie i panie śpiewają szanty.

ruszamy

morza szum

tarzanko w piasku

nasz mały surfer

ahoj!

wojtuś sternikiem

i majtkiem też

mir i sedow

jem sobie

bursztynowe jajko

u neptuna

2 komentarze:

  1. no tak wygląda pge arena, czyli stadion w gdańsku, fajny całkiem jest, w porównaniu do warszawskiego przybrudzonego namiotu cyrkowego...

    OdpowiedzUsuń