zjeżdżają się wszyscy, dziadki świnoujskie, ciocia celina i wujek fredek i ciocia gosia i wujek tomek i ciocia kala i babcia jasia, która robi wspaniałe racuchy w różnych kształtach. i każdy tam może robić co chce, jeździć na rowerze, chodzić do lasu, oglądać dziury po myszkach, biegać po łące, zrywać kwiatki dla mamy, kosić trawę (to ciocia gosia bardzo lubi, a jest co kosić), grać w bule i jeść pyszne prażonki, takie ziemniamy z kiełbaską ze specjalnego garnka. no mówię wam, relaks pełną parą. a ja byłem nawet tym razem na prawdziwych zamkach i spotkałem prawdziwych rycerzy.
poniedziałek, 2 maja 2011
ryczowskie dni niezapomniane
przychodzi majówka i nasze myśli od razu wędrują na jurę, tak ja też nie mogłem się doczekać i ciągle powtarzałem „jedziemy na jurę”, tam przyjaciele rodziny, kurkowiaki mają dom i 5 hektarów łąk i lasów, na których mogę sobie robić co tylko zechcę. tzn. zanim tam pojechaliśmy to tego nie wiedziałem, bo poprzednim razem byłem tam w brzuchu mamy.
zjeżdżają się wszyscy, dziadki świnoujskie, ciocia celina i wujek fredek i ciocia gosia i wujek tomek i ciocia kala i babcia jasia, która robi wspaniałe racuchy w różnych kształtach. i każdy tam może robić co chce, jeździć na rowerze, chodzić do lasu, oglądać dziury po myszkach, biegać po łące, zrywać kwiatki dla mamy, kosić trawę (to ciocia gosia bardzo lubi, a jest co kosić), grać w bule i jeść pyszne prażonki, takie ziemniamy z kiełbaską ze specjalnego garnka. no mówię wam, relaks pełną parą. a ja byłem nawet tym razem na prawdziwych zamkach i spotkałem prawdziwych rycerzy.
na zamku w ogrodzieńcu
„ci rycerze są prawdziwi”
każda górka moja
fajne te zamki
a niegrzecznych zakuwamy w dyby
o a tu wystawa zamków
zamki są też gumowe
nawet ślizgawki są na tych zamkach
a to gród birów
i widok na zamek w ogrodzieńcu
i ciocia celina i babcia tania
i cała ryczowska imprezka, mama robi zdjęcie
ciocia gosia spędzała ze mną dużo czasu
a babcia tania szalała ile sił
grałem też w bule
dziadku, zobacz jak szybko jadę
turlanie w trawie
ładnie tam
zjeżdżają się wszyscy, dziadki świnoujskie, ciocia celina i wujek fredek i ciocia gosia i wujek tomek i ciocia kala i babcia jasia, która robi wspaniałe racuchy w różnych kształtach. i każdy tam może robić co chce, jeździć na rowerze, chodzić do lasu, oglądać dziury po myszkach, biegać po łące, zrywać kwiatki dla mamy, kosić trawę (to ciocia gosia bardzo lubi, a jest co kosić), grać w bule i jeść pyszne prażonki, takie ziemniamy z kiełbaską ze specjalnego garnka. no mówię wam, relaks pełną parą. a ja byłem nawet tym razem na prawdziwych zamkach i spotkałem prawdziwych rycerzy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mi się najbardziej gród zbirów podobał.
OdpowiedzUsuń