niedziela, 4 listopada 2012

nie zawsze śnieg oznacza zimę

no właśnie, nie zawsze śnieg oznacza zimę, choć mama musiała mi to długo tłumaczyć. a śnieg spadł u nas w październiku, co oczywiście było dla nas znakiem, żeby wyruszyć na sanki, choćby po naszym ogródku.

potem nadeszło święto zmarłych i pojechaliśmy jak co roku do goleniowa, tam byli wszyscy i było wesoło, chociaż to święto nie powinno być wesołe, ale mama je nasza lubi, bo kolejna okazja do spotkania, my z resztą też je lubimy, bo na cmentarzu jest wtedy bardzo ładnie, szczególnie jak nie pada deszcz. kiedyś mama opowiadała, że jak ona była taka mała jak my, to też bardzo lubiła to święto, bo można było palić znicze i wsadzało się paluchy do wosku i obtaczało te paluchy w tym wosku, aż czasami się człowiek poparzyć mógł, no i z wosku można było lepić kule i inne takie. ale teraz są już nowoczesne znicze i tak się nie robi, a szkoda.

a potem pojechaliśmy do świnoujścia, ja z babcią i z mamą pociągiem, czyli tak jak lubię najbardziej, a dziadek ryś z bartusiem i z tatą autem. u babci i dziadka jak zawsze poszliśmy karmić łabędzie nad kanał i na plażę, chociaż było ziiiimmmno i się już ściemniało, no i robiliśmy sok z jabłek, ja z dziadkiem musieliśmy odwalić całą robotę, a do picia to była kolejka.



 śnieg u nas w ogródku

 nowoczesne znicze i nowoczesne zapałki

 a tu część rodzinki, na grobie u praprababci jadzi, prapradziadka aleksandra i prawujka janka

 piękna jesień

 bartuś z glutem pod nosem i smarowidłem

 na peronie z babcią tanią

 przysnąłem jak zawsze

 robienie soku

bartuduś z dziadkiem

 nasze morze


bartuduś zobaczył prom


 łabędzie też lubią chleb 

4 komentarze:

  1. My też paluchy w zniczach moczyliśmy i robiliśmy kapturki z wosku :-) To były czasy...

    OdpowiedzUsuń
  2. My tez uwielbialismy 1 listopada! Obtaczanie w wosku obowiazkowo, paluchy, patyki, szyszki. i jeszcze wrzucanie kamieni do takiej studzienki obok grobow :).

    Widze ze macie przeyspieszenie nadrabiania zaleglosci :).

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. zobaczymy na ile nam starczy zapału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymamy kciuki za zapał (dziwna zbieżność zapał i zapałki) :)

    OdpowiedzUsuń